Kamil Kotas: "Wypisy do dziejów Rudyszwałdu" cz. 3 | Rudyszwałd
Translation

Kamil Kotas: „Wypisy do dziejów Rudyszwałdu” cz. 3

8
Sty/2014
1
Księga

Poniżej przedstawione zostają wypisy do dziejów Rudyszwałdu, dotyczące wsi i jej mieszkańców, które pochodzą z gazety „Nowiny Raciborskie”. Dawne „Nowiny” ukazywały się w latach 1889-1921, z początku dwa razy w tygodniu, a od 1892 r. trzy razy w tygodniu. Było to czasopismo ruchu polskiego, mające krzewić wśród Ślązaków polskość i „uświadamiać” ich narodowo, co wyraźnie odbija się na treściach w nim przedstawianych. Gazeta miała zasięg regionalny – docierała do wielu części Górnego Śląska (pruskiej rejencji opolskiej oraz na austriacki Śląsk Cieszyński) – i nie była, tak jak obecnie wydawane „Nowiny Raciborskie” poświęcona sprawom z powiatu raciborskiego. Interesujące nas wzmianki znajdywano z reguły w rubryce poświęconej wiadomościom z okolicy i regionu. Wynotowane informacje przedstawiono na podstawie kwerendy przeprowadzonej na rocznikach 1899-1896, 1905 (numery ze stycznia), 1907 (numery ze stycznia), 1912 oraz 1918-1921 czasopisma. Pisownię imion, nazwisk, nazw miejscowości oraz całych cytowanych fragmentów podaje się w oryginalnej formie użytej w gazecie.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Kamila Kotas dostępny w rozwinięciu wpisu.
Zapraszamy do czytania!

1889 – „Rudyszwałdy [!]. Posiadłość tutejsza zapisana w księdze gruntowej na nazwisko Przybyłów sprzedaną zostanie w dniu 11 lipca drogą przymusową na licytacyi w sądzie Huczyńskim. Posiadłość ta obejmuje 5 mórg (juterek) roli”.

 1889 – „Rudyszwałd. (…) spaliła się tu stodoła dominialna, należąca do księcia Lichnowskiego wraz z całym tegorocznym sprzętem żyta. Ogień wzniecił piorun, który mniejwięcej o dwunastej godzinie w stodołę uderzył”.

1890 – „Racibórz. W zeszły Wtorek odbyło się tu na sali p. Lexa pod przewodnictwem p. Barona Huenego zebranie wydziału śląskiego związku gospodarskiego. Na zebranie przybyli zastępcy z powiatów: raciborskiego, głubczyckiego, kozielskiego, gliwickiego, bytomskiego, prudnickiego, nyskiego, opolskiego i katowickiego. Zebranie zagaił p. Baron Huene i mówił o założyć się mającej kasie dla zabezpieczenia bydła od wypadków i o korzyściach kasy takiej. W rozprawach nad sprawą tą zabierali głos między innymi pp. Gąsior z Rudyszwałdu i Strzoda z Wierzchu. Dalej mówiono jeszcze o innych sprawach gospodarskich i powzięto kilka uchwał…”.

1890 – „Racibórz. W Czwartek odbył się tu na sali Fraenkla targ na nasiona rolnicze. Na targ ten nadesłano mnóstwo nasion, tak ze strony kupców zamiejscowych, jako też dominiów okolicznych. I p. Gąsior z Rudyszwałdu wystawił piękne nasiona czerwonej i żółtej koniczyny. Kupców było dużo i targ ożywiony”.

1890 – „Z sądu. W tych dniach stawał przed sądem tutejszym gospodarz Gąsior z Rudyszwałdu oskarżony niesłusznie o bluźnienie przeciwko Bogu. Sąd uznał, też niesłuszność tej skargi i uwolnił oskarżonego od wszelkiej winy i kary. Znając zacny i uczciwy charakter p. G., szczerze się z wyroku tego cieszymy”.

1890 – „Powiat Raciborski posiada wielką osobliwość, tj. pewnie najmniejsze dominium rycerskie, jakie w ogóle istnieje. Dominium to leży wśród gruntów włościańskich w Sudzicach i obejmuje …mórg dwadzieścia i sześc! Dominium Sudzickie należało dawniej do Barona Rothschilda na Szulerzowicach, mieszkającego na stale w Wiedniu. Tenże sprzedał „dominium” to w swoim czasie szewcowi Rajdzie w Rudyszwałdzie za 500 mrk., chcąc się pozbyć kłopotów różnych, jakie sprawia dziedzicowi tego małego kawałka ziemi patronat na kościołem i szkołą sudzicką. Ale i poczciwemu mistrzowi szewskiemu sprzykrzyła się wreszcie godność „właściciela dóbr rycerskich” bo sprzedał „dobra swe” czeladnikowi szewskiemu Schwenznerowi, w którego posiadaniu dotąd pozostają. Pan Schwenzner nie ma z dóbr swych żadnych dochodów, gdyż owe 26 mórg wydzierżawiła kasa powiatowa, by z dochodów pokryć zobowiązania patronatu, tyczące się szkoły i kościoła. Za to posiada każdorazowy właściciel sudzickiego „dominium” nadzwyczajne prawa prezentowania kandydatów na probostwo tamtejsze i kandydatów na posady nauczycielskie przy szkołach w Sudzicach i w Petrzacinie! Ponieważ zaś z dniem pierwszego kwietnia r. b. wstępuje jeden z sudzickich nauczycieli w stan spoczynku, przeto wszyscy ubiegający się o to miejsce nauczyciele zmuszeni byli udać się do pana Schwenznera z prośbą o prezentę. Pan Schwenzner raczył też już odpowiedniego kandydata łaskawie zaprezentować”.

1890 – „Zabełków. Śledź zdrajcą. Pewnej chałupniczce tutejszej skradziono niedawno kilka gęsi. Przed chlewem znaleziono śledzia zawiniętego w papier, który widocznie wypadł złodziejowi. Żandarm, któremu śledzia owego wręczono, dowiedział się też zaraz, że „zdrajcę” tego kupił sobie w dniu poprzednim chałupnik B. z Rudyszwałdu w karczmie zabełkowskiej. Zarządzona u tegoż rewizya sprawdziła podejrzenie, gdyż gęsi owe znaleziono w mieszkaniu B. Tak i biedny śledź stać się może „zdrajcą”!

1890 – „Na dotkniętych głodem braci Galicyan [ofiarowali] Józef Kupka, Zabełków 20 fen. – Jan Fojcik, Rudyszwałd 20 fen.” oraz „(…) Genowefa Kroczek 1 mrk, Jan Kiernikowski, Rudyszwałd 1,50 mrk”.

1890 – „Rudyszwałd. Straszna plaga spadła na pola nasze w postaci niezliczonego mnóstwa niedźwiadków (podżeraków), które niszczą zwłaszcza pola jęczmienia i owsa. Na niektórych polach ozimina prawie zupełnie zniszczona. Jeżeli nie znajdziemy wnet sposobu na wyniszczenie tego szkodliwego owadu, to znowu tegoroczne urodzaje będą u nas bardzo liche”.

1891 – Na Ostrogu zmarł Jan Kolebacz, urodzony w Rudyszwałdzie. Był osobą wielce zasłużoną dla „ruchu polskiego” w ówczesnym powiecie raciborskim.

1891 – 29 czerwca tego roku powołano „Szlązkie Towarzystwo Pomocy Naukowej dla Polsko-Katolickiej młodzieży pod opieką błogosławionego Czesława” mające zasięg regionalny. Członkiem zarządu (ławnikiem) został Franciszek Gonsior, „posiedziciel ziemskiz Rudyszwałdu. Jako członek zarządu tego stowarzyszenia był on również wzmiankowany w roku 1892.

1892 – mieszkańcy Górnego Śląska wysłali 100,000 podpisów biskupowi wrocławskiemu Jerzemu Koppowi w sprawie przywrócenia nauki języka polskiego i nauki religii w języku polskim w szkołach, aby Biskup wstawił się za tym u władz państwowych. Akcję koordynowały gazety związane z ruchem polskim na Górnym Śląsku. W związku z tym w „Nowinach” napisano: „Rudyszwałd. I myśmy już zebrali podpisy pod petycyą, lecz nasz ks. Proboszcz przyjąć jej nie chciał. ([od redakcji:] Radzimy wysłać wprost do Wrocławia)”.

1892 – „Rudyszwałd. Droga pomiędzy wsią naszą a Szulerzowicami pozostanie przez miesiąc czerwiec dla wozów zamknięta, z powodu przebrukowania”.

1893 – Pan Gonsior z Rudyszwałdu (zapewne Franciszek) był jednym z mówców na wiecu „polsko-morawsko katolickim”, organizowanym przez polskich działaczy narodowych, w związku z wyborami do Reichstagu. W samym Rudyszwałdzie wybory wypadły następująco: kandydat katolickiej partii Centrum otrzymał 42 głosy, kandydat polski – nauczyciel z Prudnika Filip Robota – otrzymał 34 głosy, natomiast socjalista Bebel nie otrzymał żadnego głosu. Całe wybory w okręgu raciborskim wygrał ks. Wilhelm Frank z partii Centrum, który uzyskał ok. 3400 głosów przewagi nad kandydatem polskim, przy bardzo słabej frekwencji.

1893 – „Rudyszwałd. W sobotę popołudniu zgorzała tu stodoła gospodarza Piegzy, napełniona zbożem i maszynami rólniczemi. Pan P. Jest dobrze zabezpieczony”.

1893 – „Rudyszwałd. Z powodu przebrukowania drogi wioskowej w Haci zamknięto na 4 tygodnie dla wozów drogę od gościńca Kostelnika aż do Rudyszwałdu”.

1893 – W związku z nadchodzącymi wyborami do pruskiego Landtagu, odbył się w Raciborzu okręgowy, walny wiec przedwyborczy polskiego ruchu narodowego. „Zebranie zagaił redaktor „Nowin” – przemawiali oprócz niego pp. Dr. Rostek, kandydaci pp. Gonsior [Franciszek, z Rudyszwałdu] i Siara, Raczek, Krybus, Pyttlik, Polok i inni. Kandydatury pp. Gonsiora i Siary przyjęto jednogłośnie z wielkim zapałem. Ani jeden głos przeciwny się nie odezwał”.

Wybory wygrali w okręgu raciborskim niemieccy kandydaci konserwatywno-narodowi. Dotychczasowi długoletni posłowie z katolickiej partii Centrum przegrali. Kandydaci polscy – Siara i Gonsior otrzymali po 54 i 47 głosów zajmując ostatnie miejsca. Polacy mieli nadzieję na sojusz z partią Centrum, co pozwoliło by na zdobycie przez oba stronnictwa po mandacie, zamiast partii narodowo-niemieckich. Nie doszło jednak do tego. W prasie pisano jeszcze: „Pan Gonsior, kandydat polsko-katolickiego ludu, udał się na własną rękę na zebranie walmanów centrowych do p. Lexa, aby jeszcze w ostatniej chwili popróbować, czy zgoda jest możliwą, ale przywódcy centrowi o zgodzie ani słuchać nie chcieli. No, mają teraz naukę!

1893 – Na łamach gazet niemieckich zaatakowano w związku z powyższymi wyborami kandydata polskiego Franciszka Gonsiora z Rudyszwałdu. W nagonkę włączyło się środowisko katolickiej partii Centrum, z którą wcześniej związany był ruch polski i Fr. Gonsior. W odpowiedź na ataki „Nowiny” zamieściły list, którego fragmenty bezpośrednio dotyczą kandydata z Rudyszwałdu i sporo nam o nim mówią: „(…) Dla czego daliście ową niemiecką broszurkę wydrukować, w której imię naszego kandydata Franciszka Gonsiora z Rudyszwałdu na wieczną pamiątkę światu wpisaliście. Czy to nie ten sam Gonsior, który w ów nieszczęśliwy kulturkampf dzielnie się brał do dzieła, tak, że mówiliście o nim: Gdybyśmy dwóch takich mieli, byłoby nasze zwycięstwo w naszem powiecie zawsze pewne. To jest ten sam, któremuście przed dwudziestu laty depesze, powinszowania, listy pochwalne, i tysiące kartek i odezw do rozdzielania przesyłali. Jest to ten sam, który z wami katolickie zgromadzenia zapowiadał i wam wozy do nich dostawał i z wami porówno trzymał. Nie kto inny, tylko Gonsior ofiarował kiedyście nigdzie lokalu na zgromadzenie nas katolików dostać nie mogli, ów lokal w swoim gościńcu (…)”.

 1896 – „Ruderszwałd [!]. Ksiądz proboszcz Gebek opuścił parafię tutejszą i udał się do Ołomuńca; powróciwszy ztamtąd, obejmie duszpasterstwo w Pyszczu. Wjazd uroczysty do nowej parafii ma nastąpić w przyszły Poniedziałek”.

1896p. Gąsior z Rudyszwałdu został wybrany jednym z pięciu zastępców „mężów zaufania” na zjazd katolickiej partii Centrum we Wrocławiu.

1896 – „Ruderswałd. Prezentę na probostwo tutejsze otrzymał od księcia Lichnowskiego Wiel. ks. Roman Rychel z Senftenbergu, który przedtem był administratorem w Wielkiej Dąbrówce”.

1905 – „5 letni synek gospodarza Franciszka Ryczki w Ruderswald (?) dostał się przez nieostrożność w młynek i postradał życie”.

1907 – Relacja sporządzona zapewne przez działacza ruchu polskiego z zebrania przedwyborczego, w związku z wyborami do Reichstagu: „Zabełków. W ubiegłą sobotę odbyło się zebranie rządowców w Rudyszwałdzie, na które przybył ich kandydat p. Urbisch [właściciel młyna z Piszcza]. Zebranie zagaił p. Piegza [gospodarz z Rudyszwałdu], który – nie wiem, czy umyślnie, czy też tylko przez pomyłkę – przedstawił p. Urbischa jako kandydata centrowego. Następnie miał przemawiać p. Urbisch, a gdy zapytał, w jakim języku ma to uczynić, odpowiedziano mu: po polsku. Ponieważ atoli po polsku nie umiał mówił po morawsku, wplątając dużo niemieckich wyrazów. Mówił o zamorskich koloniach, jakie to skarby w nich spoczywają i dał do zrozumienia, że się na wszystkie wydatki na kolonie a więc i na podatki zgodzi. Dodał jeszcze, że jako katolik będzie bronił praw Kościoła Św. Lecz bodaj kto w to uwierzy.

– Na uwagę zasługuje jeszcze zachowanie niektórych centrowców, którzy, chociaż są członkami ściślejszego komitetu centrowego, zasiedli na zebraniu rządowców jak najbliżej przy kandydacie. Całe zebranie odbyło się w grobowym milczeniu. My w większej części z takiego kandydata nie jesteśmy zadowoleni i będziemy glosowali na naszego [polskiego] kandydata p. Pawła Gatzkę, bo od innych partyi pomocy lub skutecznej obrony spodziewać się nie możemy”.

Rzeczone wybory do Reichstagu wypadły w Rudyszwałdzie następująco:

kandydat katolickiej partii Centrum ks. Wilhelm Frank – 45 głosów (wygrał wybory w okręgu),
kandydat niemieckiego stronnictwa pro-rządowego Urbisch z Piszcza – 28 głosów,
kandydat ruchu polskiego, dyrektor Banku Ludowego w Raciborzu Paweł Gatzka – 16 głosów,
kandydat socjalistów nie otrzymał ani jednego głosu.

1912 – w wyborach do Reichstagu padły w Rudyszwałdzie następujące wyniki:

kandydat katolickiej partii Centrum Sapletta otrzymał 5 głosów (ale wygrał w powiecie),
kandydat ruchu polskiego ks. proboszcz Banaś z Łubowic otrzymał 33 głosy,
kandydat stronnictwa rządowego Lüdke otrzymał 27 głosów,
kandydat socjalistów Szwob otrzymał 2 głosy.

1919 – wyniki listopadowych wyborów komunalnych (do samorządu wiejskiego) w Rudyszwałdzie: 45 głosów padło na listę polską, która zdobyła 2 mandaty, 80 głosów padło na socjalistów, którzy zdobyli 4 mandaty, 56 głosów zdobyło stronnictwo robotnicze, któremu przypadły 3 mandaty.

1921 – w plebiscycie z 21 marca, w Rudyszwałdzie (wieś + dwór) oddano 116 głosów za przynależnością do Polski oraz 355 głosów za przynależnością do Niemiec. Wynik ten wprawdzie nieznacznie, o 1 głos – różni się od tych oficjalnie podanych, więc jest to zapewne pomyłka zaistniała podczas przekazywania informacji o wynikach czy też podczas przygotowywania gazety do druku.

  Kamil Kotas

Plik do pobrania w PDF:
Kamil Kotas: „Wpisy do dziejów Rudyszwałdu ” cz. 3



Zobacz także:

Komentarze:

  1. dociekliwy #1 15 stycznia 2014, 18:23

    A czy będzie dostępna również wersja do druku w pdf – tak jak kiedyś to umieszczano? Prosimy o nią – z tym herbem Rudyszwałdu 😉


BestInCellPhones.com Offers BlackBerry Phones for Sale. | Thanks to Wordpress Themes, MMORPGs and Conveyancing